Morsy z Wikinga powitały wiosnę!

Nic tak nie orzeźwia, nie dodaje animuszu, nie uzdrawia jak kąpiel w zimnym czasie”
Nieubłagalnie zbliża się wiosna, więc tradycyjnie, jak co roku – już od dziesięciu lat pod koniec sezonu morsowego zaprzyjaźnione kluby morsowe spotykają się nad jeziorem Chlewo Wielkie koło Porostu (gmina Bobolice) na integracyjnej imprezie „Powitanie wiosny z morsami”

Mimo kalendarzowej wiosny niebo spowite lekką mgłą, lekki ziąb, w leśnych terenach okalających jezioro, pierwsze zwiastuny wiosny, rozkwitające się zawilce, leszczyny przybrane żółtymi warkoczykami, bazie obsypane białymi kotkami, temperatura powietrza 10 ºC, wody około 5ºC.
23 marca 2014 roku po raz 10 – ty w jubileuszowej kąpieli na Rajskiej Plaży w Poroście morsowie z Koszalina, Darłowa, Bobolic, Postomina, Czaplinka, Kołobrzegu i Białogardu żegnały zimę i witały wiosnę.
Postomińska grupa „Wikinga” składała się z 18 osób, nie licząc strojnej marzanny, która miała swoje poczesne miejsce w autobusie, w którym wspaniale integrowali się po drodze uczestnicy wyprawy w rytm melodii granych przez Kazia Białowąsa z kapeli „Pieńkowianie”. Dla Postomińskich morsów była to 253 kąpiel.
Impreza rozpoczęła się barwną wiosenną paradą morsową gdzie na czele barwnego pochodu byli cykliści Bobolickiego koła rowerowego i husaria konna z Bobolickich stadnin.
Po otwarciu imprezy przez organizatora – Bobolicki Miejski Ośrodek Kultury głos zabrał między innymi Wicemarszałek Województwa Zachodniopomorskiego Andrzej Jakubowski, który sam także jest morsem i ze wszystkimi fascynatami zimnych kąpieli przez 30 minut zażywał kąpieli. Po rozgrzewce do wody wskoczyło około 200 uczestników, którzy walczyli w ogłoszonym konkursie – bicia rekordu najdłuższej kąpieli.
Z biegiem upływu czasu z kąpieli wychodzili poszczególni morsowie, którzy mieli dość, co prawda nie tak jeszcze ciepłej wody. W pozostałej 12 osobowej grupie, która po upływie 30 minut i 9 sekundach opuściła wodę, był reprezentant „Wikinga” Paweł Łoziński. W rozegranym konkursie strzelania z wiatrówki przez 3 – osobowe reprezentacje morsowych klubów, pierwsze miejsce przypadło dla klubu ”Wiking” Postomino, który wystąpił w składzie: Karolina Marczak, Paweł Łoziński, Marek Ludwikowski. W konkursie wyboru miss i mistera morsów w tym roku nie mieliśmy szczęścia.



Na straganach można było podziwiać a zarazem nabyć pisanki, stroiki świąteczne, palmy wielkanocne, wyroby rękodzieła z drewna oraz innych oryginalnie i misternie wykonanych dzieł sztuki ludowej.
Podczas biesiady przy muzyce i ognisku każdy mógł skosztować domowych wypieków, posmakować wspaniałego żurku, zajadać się gilową kiełbasą i kaszanką. Był jubileuszowy tort i upieczony dzik, na stołach królowały zakąski i smalczyk. Dla wszystkich, co nie kierowali była serwowana bobolicka nalewka morsowa zwana „krew bociana do dzioba”.
Wszyscy narzekali trochę na mijający sezon, według nich zima była ciepła i nie był to czas dla prawdziwego morsa lecz wielu z nich stwierdziło, że będą w najbliższym czasie kąpać się nadal w chłodnej bądź co bądź wodzie.                                                                                                                                                                          Zdzisław Ludwikowski

Ten wpis został opublikowany w kategorii CKIS Postomino. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.