Pomorskie klimaty Machemehla – wystawa w Jarosławcu i Postominie

35 akwarel pochodzącego ze Sławna artysty – Güntera Machemehla można było oglądać do 7 czerwca 2011 r. w Klif Spa na ul. Nadmorskiej w Jarosławcu. Od 8 czerwca br. wystawa gości w Centrum Kultury i Sportu w Postominie.

Wystawa zagościła na teren gminy Postomino dzięki uprzejmości Erwina Jenetta – zięcia malarza oraz Jana Sroki z Fundacji „Dziedzictwo” w Sławnie, któremu kilka lat temu udało się nawiązać kontakt z rodziną artysty. Od tego czasu prace Machemehla regularnie goszczą w galeriach i muzeach Pomorza.

Wystawa ma charakter jubileuszowy, bowiem w tym roku przypada setna rocznica urodzin malarza, który przyszedł na świat 22 lutego 1911 roku w Sławnie jako syn kupca, Otto Machemehla i Margarete, z domu Weichelt. Dzięki matce pokochał sztukę, literaturę i muzykę, ale także po niej odziedziczył ciężką chorobę serca, która nękała go przez cale życie.

Wakacje letnie rodzina tradycyjnie spędzała w Jarosławcu. Wieś była uwieczniana przez licznych artystów, którzy ją odwiedzali i których dorastający Günter mógł z bliska podziwiać. To tu – w Jarosławcu – miał swoją pierwszą pracownię, pod nr 17 (obecnie 21) na ul. Nadmorskiej.

Jego talent odkrył w sławieńskim gimnazjum profesor Rudolf Muchow, który uczył rysunku i sztuki. To on polecił go profesorowi Dannenbergowi z Berlina, aby przyjął go na studia eksternistyczne w Wyższej Szkole Sztuk Pięknych, gdy był jeszcze uczniem sławieńskiej szkoły. Po maturze w 1932 roku artysta kontynuował studia u Dannenberga. Zapisał się dodatkowo na historię sztuki na Uniwersytecie im. Friedricha Wilhelma.

Podczas berlińskich studiów zaprzyjaźnił się z Karlem Schmidtem-Rottluffem oraz nawiązał listowny kontakt z Hermanem Hesse. Obaj byli znacznie starsi od niego i już powszechnie znani, a on był na początku „wielkiej” kariery. Utrzymywał ponadto kontakt z Maxem Pechsteinem i Lyonelem Feiningerem, który w latach 1924-1934 w każde wakacje wraz z rodziną wypoczywał w Mrzeżynie.

Po powrocie w 1934 roku do Sławna pracował jako artysta-malarz.

W 1936 roku ożenił się z nauczycielką Anne Liese Spetzler i zamieszkał z nią w starej szkole w Łabuszu nad jeziorem Jamno.

Rok później otrzymał zakaz wykonywania zawodu i wystawiania swoich prac. Potajemnie jednak malował. Polityczne warunki w Niemczech nie pozwalały artystom rozwijać swoich umiejętności. I tylko dzięki pracy żony małżeństwo miało zapewniony byt.

Artysta myślał o emigracji. W liście do Hermana Hesse z 24 sierpnia 1937 roku prosił o pomoc w przeniesieniu się do Szwajcarii, ale Hesse odmówił. Pomagali mu przyjaciele z Pomorza, z którymi spotykał się w domu parafialnym w Jamnie. Krótko przed zakończeniem wojny poznał tu organistę kościoła mariackiego w Lubece profesora Waltera Krafta, który uratował 35 jego akwarel wywożąc je do Lubeki. Pozostałe prace z tego okresu (300 – 400 akwarel) zaginęło po zajęciu Pomorza przez wojska radzieckie.

Anne Lise została uwięziona, a schorowanego Güntera uwięziono w Grudziądzu i wywieziono do pracy w stoczni w Gdańsku.

Jesienią 1945 roku małżonkowie odnaleźli się w Łabuszu, a w 1946 roku wyjechali do Sierksdorf, wioski nad zatoką Lubecką, podobnej do Jarosławca. W 1955 roku wybudowali tam dom i zamieszkali z zaadoptowaną w 1947 roku bratanicą Ingrid. Bardzo często odwiedzał ich przyjaciel, malarz Schmidt – Rottluff, który pracował w dobudowanym tu atelier.

Günter Machemehl po wojnie intensywnie malował. Szybko jednak zauważył, że jego malarstwo nie cieszy się powodzeniem w galeriach. Pracował jednak dalej. Rozwinął nową technikę mieszaną. Jego ulubionymi tematami były: krajobrazy, kwiaty, autoportrety i martwa natura.

Jego twórczość można podzielić na trzy okresy:
1. czas pomorski do 1944 roku,
2. wczesny czas w Sierksdorf – lata 1946-1951,
3. późny okres w Sierksdorf – lata 1956-1969.
W latach 1951-1956 nie malował z powodu choroby i budowy domu. Pobyt w Tyrolu w 1956 roku spowodował, że zaczął na nowo pracować. Znalazł nowe motywy: w górach i nad jeziorem Garda oraz na klifie kredowym w Danii.

Günter Machemehl nie doczekał prezentacji swoich prac – zmarł 3 lutego 1970 roku w Sierksdorf, został pochowany w Süsel.

Zaledwie rok po śmierci jego żona Anne Liese wystawiła obrazy w jego ulubionym Meranie. Opiekę na spuścizną Machemehla po śmierci jego żony w grudniu 1995 roku objęła Ingrid Machemehl – Jenett.

Z okazji 90-tej rocznicy urodzin Güntera Machemehla udało się zorganizować w miejscu jego urodzenia wystawę jego obrazów. Potem nastąpiły dalsze: w Kołobrzegu, Minden, Monachium, Kassel, Travemünde, Husum, Sierksdorf, Sławnie, Miastku, Burg/ Fehmarn Słupsku, Klukach i Stargardzie Szczecińskim. Jego prace wystawiano też w Berlinie, Szczecinie, Zgorzelcu, Koszalinie, Trzebiatowie, a wiosną 2006 roku w Greifswaldzie – w Pomorskim Związku Artystów, pod opieką którego G. Mahemechl zaczynał swoją drogę twórczą.

Machemehl uznawany jest za postimpresjonistę. Do 1945 roku malował akwarele, później rozwinął także technikę mieszaną, rysował kredkami świecowymi. W twórczości malarza ważną rolę odegrało Pomorze, Bałtyk, wybrzeże, sosnowe lasy na wydmach, wysokie klify, rybackie łodzie i sieci. Machemehl utrwalił na akwarelach nie tylko pomorskie pejzaże – piaszczyste plaże, łąki ze stogami siana, kasztanowe aleje i porośnięte lasem wydmy. Fascynowała go także martwa natura, kwiaty (hiacynty, maki, słoneczniki) oraz portrety.

Przykłady tych zainteresowań odnajdziemy na wystawie. Intrygujący portret żony artysty Anny Liese, idylliczne zachody słońca nad Bałtykiem, jarosławiecki klif, droga do Łącka, pełne soczystych barw obrazy kwiatów. Na kilku pracach widać wyraźnie destrukcyjny wpływ wojny oraz inspirację twórczością Vincenta van Gogha. Wystawę uzupełniają autoportrety Machemehla oraz kilka prac Ingrid Jenett – Machemehl, zmarłej przed kilkoma miesiącami przybranej córki malarza

Na wernisażu wystawy pn. ,,Akwarele. Wystawa w 100. rocznice urodzin” (28 maja 2011 r.) obecny był zięć artysty Erwin Jenett oraz Jan Sroka ze sławieńskiej Fundacji „Dziedzictwo”. Podczas otwarcia ekspozycji Agnieszka Czarnuch – dyrektor Centrum Kultury i Sportu w Postominie otrzymała z rąk E. Jenetta jedną z akwarel artysty, która będzie początkiem zbiorów pomorskich malarzy. Słowo wstępne wygłosił też Adam Drapała – Zastępca Wójta Gminy Postomino, a sylwetkę autora przybliżyła Jadwiga Czerwińska – artysta-plastyk.

Wystawie towarzyszył okolicznościowy katalog, zawierający wszystkie prace prezentowane na jarosławieckiej wystawie, która do końca czerwca gościć będzie w postomińskim CKiS.

Serdecznie dziękuję: Janowi Sroce za inicjatywę i pomoc w zorganizowaniu wystawy, Właścicielom KLIF SPA w Jarosławcu za umożliwienie zorganizowania wernisażu oraz Jadwidze Czerwińskiej za przygotowanie ekspozycji.

A. Cz.

Ten wpis został opublikowany w kategorii CKIS Postomino, Inne wydarzenia, Kultura, Sztuka, Turystyka i promocja i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.