Rajska plaża – nie tylko dla morsów

Nieubłagalnie zbliża się wiosna, więc tradycyjnie, jak co roku – już od dziewięciu lat pod koniec sezonu morsowego zaprzyjaźnione kluby morsowe spotykają się nad jeziorem Chlewo Wielkie koło Porostu (gmina Bobolice) na integracyjnej imprezie „Powitanie wiosny z morsami”. W niedzielne południe, 17 marca 2013 roku ponad 130 morsów z klubów „Posejdon” Koszalin, „Sopel” Białogard, Czaplinecki Klub Morsów, Kołobrzeski Klub Morsów, Koszaliński Akademicki Klub Morsów i Postomiński Klub Morsów „Wiking” żegnały zimę i witały wiosnę.

Postomińska grupa „Wikinga” składała się z 30 osób, nie licząc strojnej marzanny, która miała swoje poczesne miejsce w autobusie, w którym wspaniale integrowali się po drodze uczestnicy wyprawy w rytm melodii granych przez Kazia Białowąsa z kapeli „Pieńkowianie”, którym nie było końca.

Temperatura niczym nie przypominała jeszcze wiosny. Jezioro na całej powierzchni skute lodem, na leśnych ścieżkach można by było robić kulig, biało dookoła.

Temperatura powietrza miała -6ºC, a wody około 4ºC.

Po otwarciu imprezy przez organizatora – Bobolicki Miejski Ośrodek Kultury, przystąpiono do wyboru miss i mistera morsowania. W szranki konkursowe z postomińskiego klubu do wyboru miss foczek zgłoszono morświnki: Jolantę Bronowicką i Danutę Zdzitowiecką, a na mistera startował Artur Zieliński i Grzegorz Wójcicki. Wszyscy uczestnicy konkursu zaprezentowali swoje wdzięki przechadzając się paradnie w rytm muzyki po jeziornym pomoście. Werdykt jury w tym roku nie był dla nas łaskawy. W wyborach miss foczki, w tym roku wygrała pomysłowość w przebraniu. Natomiast w wyborach mistera Artur Zieliński wchodząc do ścisłego finału, po wtórnej ocenie jury, pod przewodnictwem Wicemarszałka Województwa Zachodniopomorskiego – Andrzeja Jakubowskiego – przegrał z zawodnikiem klubu „Posejdon”.

Zamarznięte jezioro nie pozwoliło na utopienie przywiezionych Marzann, które uroczyście w rytm muzyki spalono.

Wspólna rozgrzewka i rozradowany tłum morsów zaczął schładzanie swych ciał w wyciętej przerębli.

Po kąpieli każdy mógł skosztować domowych wypieków, posmakować wspaniałego żurku, zajadać się grillowaną kiełbaską, kaszanką. Sam mistrz ceremonii – Kaziu, osobiście dzielił upieczonego prosiaka, a na stołach królowały zakąski, smalczyk. Serwowana była też bobolicka morsowa nalewka zwana „krwią bociana do dzioba”.

Dla naszego klubu była to 224 kąpiel. Wśród wszystkich uczestników wyjazdowej kąpieli Neptun z Prozerpiną rozlosowali drobne upominki.

W planach postomińskiego klubu jest jeszcze kilka zimowych kąpieli w tym sezonie: 24 marca 2013 r. spotykamy się w Jarosławcu, zaś 1 kwietnia br. planowana jest tradycyjna „Kąpiel Wielkanocna z jajkiem”. Z kolei w niedzielę, 7 kwietnia 2013 r. to kolejna kąpiel w Jarosławcu. Następny wyjazd już 14 kwietnia br. Tym razem do Białogardu.

Z. Ludwikowski

Ten wpis został opublikowany w kategorii CKIS Postomino, Inne wydarzenia, Morsy, Sport i rekreacja, Turystyka i promocja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.